Mazury, Pomorze

Nadrzędna kategoria: 2007-2010 Kategoria: Rok 2010 Opublikowano: niedziela, 08 sierpień 2010

W 2009 roku byliśmy kilka dni nad Bałtykiem. W roku 2010 też postanowiliśmy pojechać nad polskie morze, ale tym razem zaplanowaliśmy trochę wydłużoną trasę ażeby odwiedzając po drodze kilka ciekawych miejsc. Pierwszym miejscem był krzyżacki zamek w Nidzicy. Kolejnym miejscem była niewielka wieś w okolicach której 600 lat wcześniej odbyła wielka bitwa wojsk unii polsko - litewskiej i wojsk zakonu krzyżackiego - Grunwald.

Późnym popołudniem dotarliśmy do Iławy. Oprócz walorów turystycznych chcieliśmy odwiedzić dwie sympatyczne panie które poznaliśmy w Egipcie.

Po sympatycznej wizycie w Iławie (mamy nadzieję, że nie ostatniej) ruszyliśmy w dalszą drogę przez Ostródę, Olsztyn do Mrągowa gdzie zatrzymaliśmy się na nocleg. Rano pojechaliśmy dalej zatrzymując się na śniadanie w Mikołajkach. Przy okazji zahaczyliśmy o rezerwat przyrody Jezioro Łuknajno.

Z Mikołajek przez miejscowość Ryn dojechaliśmy do Giżycka gdzie obejrzeliśmy ciekawy most obrotowy i zwiedziliśmy twierdzę Boyen.

Z Giżycka pojechaliśmy do wsi Gierłoż koło Kętrzyna zwiedzić ruiny kwatery Hitlera w latach 1941-1944 - Wilczego Szańca.

Ostatni punktem dnia było Sanktuarium Maryjne w Świętej Lipce. Po mszy św. i zwiedzeniu kościoła ruszyliśmy w ostatni etap do Rumi. Na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem.
Kolejnego dnia pogoda była sprzyjająca więc ruszyliśmy w kierunku wielkich ruchomych wydm w Słowińskim Parku Narodowym. Pierwszym celem była wieża widokowa na wzgórzu Rowokół.

Do wielkiej ruchomej wydmy dotarliśmy rowerem z wypożyczalni.

Będąc już tak blisko nie sposób było odwiedzić najbardziej znanego krzyżackiego zamku w Malborku. Gdzie na wystawie z okazji 50-lecia premiery filmu Aleksandra Forda Krzyżacy można było ująć w dłonie filmowe dwa nagie miecze.

Z Malborka pojechaliśmy do miejscowości Szymbark gdzie znajduje się wpisana do księgi rekordów najdłuższa deska oraz dom odwrócony do góry nogami.

Kolejnego dnia tramwajem wodnym wybraliśmy się na Hel. Najpierw trafiliśmy do fokarium gdzie akurat była pora karmienia. Z fokarium ruszyliśmy do latarni morskiej.

Ostatni wieczór nad Bałtykiem spędziliśmy spacerując po sopockiej plaży.
Następnego dnia pożegnaliśmy się z przyjaciółmi i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Na trasie znalazła się miejscowość Wenecja a w niej muzeum kolei wąskotorowej.

Tuż obok znajduje się najstarsza na ziemiach Polskich osada związana z kręgiem kulturowym kultury łużyckiej - Biskupin. Ostatnim miejscem na naszej wycieczkowej mapie było Gniezno niestety z powodu późnej pory nie udało się nam zobaczyć słynnych drzwi.

Do domu wróciliśmy następnego dnia po odwiedzeniu Ciotki Anny w Głazowie k/Sandomierza.

Pin It
Odsłony: 826